Lista aktualności

Bardzo rzadkie grzyby znalezione zimą na terenie Nadleśnictwa Strzałowo

Wydawałoby się, że zima to okres w którym poszukiwania rzadkości wśród grzybów nie mają sensu. Tymczasem okazuje się, że o tej porze roku można jednak znaleźć ciekawe i bardzo rzadkie grzyby.

Potwierdzeniem tego faktu jest odnalezienie w styczniu na terenie Nadleśnictwa Strzałowo trzech gatunków grzybów nadrzewnych:  drobnoporka miękkiego  Leptoporus mollis,  pniarka różowego Fomitopsis rose  i  czyrenia czarnoliniowego Phelinus nigrolimitatus.

W Polsce drobnoporek miękki według danych literaturowych stwierdzony został  tylko w Puszczy Kampinoskiej (1 stanowisko) i  Puszczy Białowieskiej (10 stanowisk). W 2014 roku grupa mykologów inwentaryzująca na zlecenie  Nadleśnictwa Strzałowo grzyby nadrzewne  odnalazła ten gatunek również  w Puszczy Piskiej. Kolejne dwa nowe stwierdzenia  zarejestrowano na tym terenie w  styczniu 2017. Na wszystkich odnalezionych stanowiskach owocniki drobnoporka miękkiego  rosły na sosnach.

Z kolei pniarek różowy w porównaniu do drobnoporka miękkiego jest nieco liczniejszy. W Polsce występuje na kilkunastu stanowiskach. Głównie w górach, Puszczy Białowieskiej, Knyszyńskiej i Augustowskiej.  Owocniki odkrytego w Puszczy Piskiej pniarka różowego stwierdzono na świerku. Wyjątkowo rzadko gatunek ten w Polsce występuje na sośnie, modrzewiu i wiązie.

Natomiast czyreń czarnoliniowy w Polsce został stwierdzony na kilkunastu stanowiskach tylko w górach, Puszczy Białowieskiej i Augustowskiej. Występuje  głównie na świerku i sporadycznie na jodle. W Nadleśnictwie Strzałowo rósł na martwych świerkach na dwóch stanowiskach.

Wszystkie trzy wyżej wymienione gatunki według czerwonej listy grzybów Polski zaliczają się do kategorii E. Zgodnie z definicją Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody  (IUCN) kategoria ta przyznawana jest  gatunkom zagrożonych wymarciem, których przeżycie jest mało prawdopodobne, jeśli nadal będą działać czynniki zagrożenia.

Wobec faktu przypadkowego stwierdzenia nowych stanowisk wyżej opisanych gatunków na obszarach oddalonych w dużej odległości od znanych aktualnie miejsc występowania  nasuwa się pytanie  czy rzeczywiście są one zagrożone wymarciem. Czy stan wiedzy o liczebności, rozmieszczeniu i trendach populacyjnych tych gatunków jest na tyle dobry, że uzasadnione jest  przyznanie im  kategorii E.

Moim zdaniem systematyczne i dokładne spenetrowanie na terenie całego kraju odpowiednich siedlisk zaowocowałoby z całą pewnością dalszymi licznymi odkryciami opisanych wyżej gatunków.