Lista aktualności Lista aktualności

Borsuk padł ofiarą bezlitosnego kłusownika

10 stycznia bieżącego roku patrol Straży Leśnej z Nadleśnictwa Orneta odnalazł w rezerwacie nad rzeką Wałszą borsuka na wnyku. Tym razem pomoc przyszła za późno…

Ile cierpienia przechodzi zwierzyna, która wpada we wnyk oddają tylko zdjęcia dokumentujące takie zdarzenie. Jaką desperację i determinację trzeba posiadać, aby w ten sposób kłusować?

Co można pomyśleć o osobie, która w taki sposób zabija zwierzęta… Każdy odpowie sobie w podobny sposób.

Pomimo wielu akcji leśników, działań Straży Leśnej i medialnych komunikatów przekazywanych do społeczeństwa „tradycja wnykarstwa” czasem odżywa.

Od wielu lat na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie prowadzone są działania profilaktyczne - co roku liczba likwidowanych wnyków na terenie lasów kształtuje się w granicach 300-400 sztuk rocznie. Ponad 300 sztuk ujawniono i zlikwidowano tylko w 2017 roku.

Bezsprzecznie takie działania są również potrzebne do rzetelnej oceny zagrożenia tą formą kłusownictwa na terenach zarządzanych przez Lasy Państwowe. Dzięki temu mamy szczegółową wiedzę w tym zakresie i skuteczniej możemy walczyć z tym procederem.

Nie zawsze bowiem wiadomo, kto zakłada wnyki, bo trudno złapać sprawcę na gorącym uczynku. Dla nas każdy złapany kłusownik to sukces, a każdy zlikwidowany wnyk to jedna szansa na przeżycie zwierzaka. Faktem jest jednak, że wnykarstwo ma charakter jednostkowy, o dziwo, najczęściej kojarzony z wzrostem bezrobocia. Natomiast nasza praktyka wskazuje na lokalny charakter występowania, często jest to forma tradycji przekazywana z ojca na syna. Po ustaleniu i złapaniu sprawcy, który się tym zajmuje, najczęściej problem znika (czasem na kilka lat).

Należy pamiętać, że jeden wnykarz potrafi pozostawić po sobie kilka-, kilkadziesiąt wnyków, które znajduje się często po dłuższym okresie. W związku z tym systematycznie przeszukuje się tereny zagrożone wnykarstwem.

Również poprzez media apelujemy o zwracanie uwagi na wnykarstwo, zgłaszanie przypadków, a do kłusowników o zaprzestanie tego procederu, ponieważ zwierzę złapane we wnyki ginie w straszliwych męczarniach.