Lista aktualności Lista aktualności

Grzybobranie – nasz narodowy sport

Przyszła jesień, a to właśnie o tej porze roku najbardziej ciągnie nas na grzyby do lasu. Grzybobranie to „narodowa dyscyplina”, która jest mocno zakorzeniona w naszej kulturze. Polacy to naród mykofili, czyli „grzybiarzy”. Do tej grupy możemy zaliczyć mieszkańców Europy Wschodniej i Południowej, zaś ludy północy i krańców zachodnich naszego kontynentu to mykofobi (nieprzepadający za grzybami lub wręcz się ich bojący).

Świat grzybów wielkoowocnikowych w Polsce jest bardzo bogaty. Szacuję się, że jest ich ok. 5000 gatunków, z czego ok 1,5 tys. to grzyby jadalne. Wśród tej okazałej jadalnej grupy mamy nie tylko prawdziwki, podgrzybki i kurki. Oczywiście gatunki ten mają okazałe owocniki i smakują wybornie, jednak warto zainteresować się też innymi smacznymi grzybami.

Świat nie kończy się na prawdziwkach

Do moich ulubionych gatunków, występujących licznie w naszych lasach, należy chociażby lejkowiec dęty czy kolczak obłączasty. Wspomniane gatunki są bardzo charakterystyczne i ciężko je pomylić z czymś innym. Pierwszy z nich tworzy lejkowate, czarne trąbki z wywiniętymi brzegami. Najczęściej znajduję go lasach liściastych pod bukami. Wielu grzybiarzy uważa lejkowce za przysmak, zaś owocniki są szczególnie cenione po ususzeniu. Owocuje od lata do jesieni. W internecie możemy znaleźć mnóstwo przepisów na pierogi faszerowane tym grzybem. W różnych częściach naszego kraju nosi on inne nazwy zwyczajowe, m. in.: kominek, cholewka, lejkowiec gładki, czy skórzak.

Rurki, blaszki, czy kolce?

Kolczak obłączasty swym kształtem przypomina powszechnie występującą kurkę (pieprznik jadalny). Jednak jeśli zadamy sobie trochę trudu i zajrzymy pod spód kapelusza, to naszym oczom ukażą się kolce zamiast blaszek (przyp. aut. dolna część owocnika tworzy hymenofor rurkowaty u borowika, blaszkowaty, np. u pieczarki i kolczasty, m.in. u kolczaka). Grzyby te spotkamy najczęściej w lasach iglastych, od lipca do października. Gdy już je zbierzemy, to cieszą podniebienie jako dodatek w jajecznicy lub samodzielnie uduszone na masełku z zieloną pietruszką.

Kodeks grzybiarza

Polskie lasy obfitują w liczne gatunki grzybów, które możemy zbierać bez limitów. Warto dodać, że w naszym kraju mamy jedne z bardziej liberalnych przepisów w Europie. Np. w Niemczech można nazbierać jedynie dwa kg grzybów dziennie na własne potrzeby. Podczas grzybobrania pamiętajmy o kilku prostych zasadach: zbieramy tylko znane nam grzyby o owocnikach w takim stadium rozwoju, żeby nie mieć wątpliwości co do gatunku, nie zbieramy owocników zbyt młodych i starych, zbieramy tylko tyle grzybów, ile jesteśmy w stanie przerobić, nie niszczymy grzybów, których nie znamy, gdyż są one ważnym składnikiem ekosystemów leśnych. Do zobaczenia w lesie!