Lista aktualności Lista aktualności

Leśni sprinterzy

Stawiają na szybki start. Ryzykują przemrożenie, wystawienie na wiosenne wichury i deszcze. Dlaczego to robią? Na czym polega wielki wyścig przyrody?

Właśnie ich niecierpliwie wypatrujemy, czekając na cieplejsze dni. Rośliny, których biologiczną strategią jest tak jak u sprinterów szybki start dają nam nadzieję, radość i energię.  Czy potraficie je  rozpoznać? Wiosenny festiwal rozpoczyna leszczyna, której “kotki” czyli męskie kwiatostany w sprzyjających warunkach złocą się pyłkiem już w połowie lutego! Jak ona to robi? Otóż leszczyna jest gatunkiem wiatropylnym, dlatego uniezależniła się od owadów, o które w lutym byłoby trudno. Wierzby kwitną nieco później. Za to przyciągają wszystkie owady pierwszym pozimowym śniadaniem. Zapewniają sobie pełen sukces w zapylaniu. Kto żyw z zapylaczy leci do wierzb na smakowity pyłek oraz nektar a do naszych uszu dolatuje wesołe bzykanie.

 

Nadzieja w trzmielach

Wczesnowiosenne rośliny wytwarzają kwiaty zanim jeszcze zdążą wytworzyć liście. Aby móc machać barwnym kwieciem niczym banerem reklamowym pracowicie magazynują energię na start w cebulach, kłączach czy zimozielonych liściach. Najpopularniejszymi kolorami sezonu są żółty i niebieski podobno ulubione kolory wszystkich trzmieli. Trzmiele nie dość, że są równie dobrymi zapylaczami jak pszczoły to w dodatku są od nich bardziej pracowite. Swoją aktywność zaczynają, kiedy temperatura w ciągu dnia osiąga 10 stopni C. Trzmiele są bardziej pracowite od pszczół. W ciągu jednej minuty robotnica trzmiela odwiedza 20-25 kwiatów, podczas gdy robotnica pszczoły miodnej tylko 13. Obliczono, że praca jednego trzmiela równa jest pracy 4-5 robotnic pszczoły miodnej.

 

Skąd ten pośpiech?

W żyznych lasach liściastych, wraz z nastaniem wiosny wybucha istny festiwal życia. Buki, lipy, klony i graby wręcz eksplodują pączkami liściowymi. Wszystkie wymienione gatunki charakteryzują się dużymi liśćmi i rozbudowanymi koronami. Drzewa w szybkim tempie zawładną większością promieni słonecznych. Mały wprawdzie nie może więcej, ale za to może szybciej. Na tym polega sprytna strategia wiosennych roślin runa – zdążyć zakwitnąć przed rozwojem liści dużych drzew. Nie dość, że zakwitnąć to jeszcze się rozmnożyć czyli wytworzyć nasiona. Ponieważ zapylane są przez owady, podczas wiosennych spacerów możemy cieszyć się wielobarwnymi kobiercami kwiatów.

 

Więcej niż dawka optymizmu

Oprócz optymizmu , wiosenne rośliny dostarczają leśnikom  cennych informacji o jakości i rodzaju leśnej gleby. Dzięki gatunkom  takim jak przylaszczka pospolita , zawilec gajowy czy kokorycz pusta potrafimy optymalnie wykorzystać potencjał siedliska i dobrać odpowiednie gatunki drzew . Wiemy czy możemy wykorzystać siły natury i pozwolić na odnowienie z samosiewu czy jednak bezpieczniej jest wyhodować sadzonki na szkółce  leśnej. Nasi wiosenni sprinterzy bezwarunkowo przypominają , że akcję zalesieniową rozpocząć czas start!!!