Asset Publisher Asset Publisher

Czy przyroda stanęła na głowie?

Zimo, gdzie się ty ukrywasz? Dlaczego przed nami uciekasz? Czekaliśmy na Ciebie cały rok, a Ty nawet dobrze się nie rozgościłaś,a już musimy Ciebie pożegnać. Ale czy na pewno?

23 stycznia 2019 roku był słonecznym i pogodnym dniem. Jak to w styczniu, pogoda nie rozpieszczała, ponieważ panował mróz -3°C, a w nocy słupek rtęci w termometrach zatrzymał się na poziomie -10°C. W końcu była zima. A jaka pogoda rok później? Także bezchmurnie, słonecznie i dość rześko. Ale temperatura nie była już typowo zimowa. W ciągu dnia słupek oscylował w okolicach 2°C, a nocą można było odczuć delikatny przymrozek -3°C. Lecz to nie jedyny dzień tegorocznej zimy, gdy temperatura, a także i cała pogoda, przypomina bardziej wczesną wiosnę. Lecz czy przyroda odczuwa taką zmianę? Z okolicznych nadleśnictw spływały informacje o kwitnącym wawrzynku wilczełyko (Daphne mezereum L.) oraz kwiatostanach na leszczynie pospolitej (Corylus avellana L.). Lecz jak sytuacja wygląda u nas? Specjalista Służby Leśnej ds. edukacji leśnej i turystyki postanowił to sprawdzić. Uzbroił się w aparat, ubrał buty terenowe i pojechał do lasu.

Pierwszym punktem na mapie wyprawy „W poszukiwaniu zimowej wiosny” była Szkółka leśna „Omulew” prowadzona przez Pana Bogdana Skolmowskiego. Niestety, albo stety, nie miał on zbyt dobrych informacji. Niektóre sadzonki drzew rozpoczęły już okres wegetacyjny. Pojawiły się pąki, a nawet i liście.

a dwuletnich sadzonkach sosenek (Pinus sylvestris L.) przy pędzie szczytowym pojawiło się wrzecionowate wklęśnięcie, które jest informacją dla Pana szkółkarza o przygotowaniach do okresy wegetacyjnego i rozwinięciu kolejnych okółków.

Z kolei na lipie drobnolistnej (Tilia cordata Mill.) pąki zmieniają barwę z czerwonawej na jasnozieloną. To kolejna oznaka, że chyba zima już się skończyła, zbyt szybko.

Jeszcze bardziej niepokojącym objawem budzącej się do życia wiosny są młode listki na młodych sadzonkach grabu pospolitego (Carpinus betulus L.), które szybko mogą zostać zmrożone podczas nocnych przymrozków.

Na świerku pospolitym (Picea abies (L.) H.Karst) pąki szczytowe nabrzmiały i szykują się do dalszego rozwoju, a więc przyrostu na wysokość.

Najdobitniej o fakcie kończącej się zimy (hic!)pędy klonu jaworu (Acer pseudoplatanus L.), którego pączki nie zmieniły barwy, nie nabrzmiały, lecz zaczęły już wypuszczać młode listki! Niedługo rozwiną się pełne liście, i gdyby zima postanowiła powrócić, wtedy drzewka będą miały problem, bo mogą je stracić. A nie zapominajmy, że są one niezbędne roślinom do przeżycia. Poczytajcie o procesie fotosyntezy i sprawdźcie dlaczego!

Obaj Panowie stwierdzili, że są to niepokojące objawy zmian w naszej polskiej przyrodzie. Pan Szkółkarz powiedział, że nigdy, w swej 30-letniej historii pracy, nie spotkał się z czymś takim i wspomniał, że przy takiej pogodzie będzie musiał rozpocząć prace na szkółce już w lutym (hic!). Pożegnali się, a nasz wędrowca wyciągnął mapę i sprawdził kolejny etap swej podróży. Las nad jeziorem Omulew!

Gdy dojechał na miejsce, długo nie musiał szukać pierwszych objawów wiosny. Wystarczyło, że lekko podniósł oczy i ujrzał nad sobą morze żółtych kwiatów leszczyny. Widok jest niesamowicie piękny, lecz w styczniu przyprawia o lekki niepokój.

Zasmucony takim obrotem spraw, wrócił do biura i zaczął rozmawiać o swoich obserwacjach. I czekały go jeszcze bardziej niepokojące informacje. Ktoś powiedział, że słyszał odgłosy żurawi (Grus grus), które prawdopodobnie nie odleciały na zimę. Z kolei pszczelarze poinformowali go, że pszczoły miodne (Apis mellifera) wykonały już pierwszy wiosenny (hic!) oblot, podczas którego oczyściły ule i rozpoczęły przygotowania do sezonu. Pszczelarze obawiają się, że taki obrót spraw może być bardzo niekorzystny dla przetrwania przez całą rodzinę pszczelą nagłej zmiany pogody. Może im zabraknąć pokarmu lub pomarzną, gdy pojawi się duży mróz. Przyroda w tym roku naprawdę nas zaskoczyła, a mamy dopiero początek roku…

Nie da się zauważyć tych zmian, które w pewnej części mogą być wynikiem naszego życia. Produkujemy zbyt dużo śmieci, ogrzewamy domy nieodpowiednim surowcem, nadmiernie korzystamy z dobrodziejstw techniki. Może warto zastanowić się i np. zrezygnować z plastiku na rzecz papieru lub innego materiału. A także zamienić węgiel na coś bardziej przyjaznego. Lecz nie zapominajmy też, że w historii naszej matki Ziemi niejednokrotnie pojawiły się takie zmiany. Mają one charakter fluktuacyjny i kto wie, czy za czasów naszego życia nie doczekamy się ponownie takich zim jak z opowieści naszych poprzedników. Lecz pamiętajmy – nasze postępowanie ma wpływ na to, jak będzie wyglądać nasza Ziemia w kolejnych latach i może zacznijmy coś zmieniać w swoim życiu?